Tomek poprawia misiowi ubranko.
- Zostaw misia! Teraz ja się chcę nim pobawić- odezwał się Karol.
- Ale to ja go wziąłem pierwszy - Tomek dalej trzyma misia.
- Nieprawda! Jest mój i już.
Chłopcy zaczynają szarpać zabawkę, która upada na podłogę.
Nagle słychać głos pani.
- Przedszkolaki proszę się ustawić. Zabieramy piłkę i idziemy na podwórko.
Tomek i Karol wychodzą zapominając o misiu. Nagle pojawia się Ola.
- Słyszę jakieś szmery. Czy ktoś tutaj jest?
- Oj, oj! Jak mnie boli łapka. Oj, oj! Jak mnie boli brzuszek. Pomóż mi proszę.
Ola pomaga misiowi usiąść na krzesełku, po czym pyta zatroskana.
- Misiu, co się stało? Zaraz zrobię ci opatrunek. Zabandażuję łapkę, posmaruję brzuszek.
- Bardzo dziękuję. Już mi trochę lepiej - miś ociera łzy.
- Kto cię tak skrzywdził?
- Karol i Tomek.
Ola bierze misia za łapkę- chodź zabiorę cię do siebie.
Tymczasem z podwórka wracają Tomek i Karol.
- Misiu, misiu! Gdzie jesteś! Gdzie jesteś! - wołają chłopcy.
Pojawia się pani - miś nie chciał pozostać z wami. Może wytłumaczycie dlaczego - chłopcy zawstydzeni opuszczają głowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz