piątek, 18 lipca 2014

Spotkanie z porami roku

Osoby:
Narrator, Jesień, Zima, Wiosna, Lato, Ptaki, Niedźwiedź, Borsuk, Zające, Dzik, Dzieci, Leśniczy, Sarenka, Bałwanek, Wiewiórka
.

Scena I
Na scenie pojawia się sześcioro dzieci przebranych za drzewa. Na brązowych lub czarnych koszulkach i getrach mają przyszyte liście w jesiennych barwach. Stają w formie szachownicy. Przed nimi kosze wypełnione darami jesieni (kasztany, żołędzie, kolorowe liście). Część rekwizytów można wykonać podczas zajęć. Można też posłużyć się naturalnymi rekwizytami jeżeli pozwala na to odpowiednia pora roku.

NARRATOR
Szeleszczą liście na wietrze,
czerwieni się jarzębina.
Pomiędzy drzewami biegnie
wąska, leśna ścieżyna.

Z płyty CD płynie muzyka A. Vivaldi: Pory roku - Jesień. Dzieci "drzewa" poruszają rękami. Ruchy dostosowane do charakteru melodii. Melodia pogodna - ruchy płynne, wolniejsze - obrazują lekki wietrzyk. Muzyka pełna ekspresji - ruchy energiczne obrazujące silny wiatr i burzę.

Na scenie pojawia się Jesień. Spaceruje między drzewami, w ręce trzyma kosz wypełniony kolorowymi liśćmi. Muzyka milknie. Narrator wskazuje Jesień.

NARRATOR
Cóż to za piękna panna
kroczy po tej ścieżynie?
Szal ma z babiego lata
z ust jej melodia płynie.

Kiedy rękę uniesie
grzyby się pojawiają.
Żołędzie i kasztany
w pożółkłą trawę spadają.

Usiadła na polanie,
kapelusz zdjęła z głowy,
z liści wyczarowała
kobierzec kolorowy.

W czasie kiedy swoją kwiestię wypowiada NarratorJesień siada na podłodze, zdejmuje kapelusz z głowy i rozrzuca kolorowe liście.

JESIEŃ
Zwierzęta! Leśne ptaki!
Przywiozłam darów wiele. 
Przybywajcie na ucztę
drodzy przyjaciele.

Na scenie pojawiają się Ptaki. Przez chwilę "fruwają" wokół Jesieni, następnie siadają obok niej.

PTAKI
Coraz chłodniej na dworze
lecz zanim wyruszymy,
chętnie przed trudną drogą
trochę się posilimy.

Ptak I zaczyna fruwać między koszami zaglądając do nich ciekawie.

PTAK II
Za ciepły powiew wiatru
bardzo dziękujemy.
Pięknie też zaśpiewamy
zanim odfruniemy.

Piosenka o jesieni. *)
Na scenie pojawia się Borsuk i Niedźwiedź.

NIEDŹWIEDŹ
Czuję grzyby pachnące
w tym koszu wiklinowym.
Chętnie spróbuję, zanim
zapadnę w sen zimowy.

Niedźwiedź podchodzi do kosza i wyciąga grzyby.

BORSUK
Odpocznę teraz z wami
przed długą mroźną zimą.
Wkrótce zasnę do czasu
aż wszystkie chłody miną.

Jesień wstaje i zwraca się do Ptaków i Zwierząt.

JESIEŃ
Nakarmiłam zwierzęta,
ludziom plony rozdałam.
Pożegnałam wszystkich,
liście z drzew pozrzucałam.

NARRATOR
Pani Jesień odeszła.
Późne ranki nastają.
Łąki i puste pola
szare mgły otulają.

Scena II
Następuje zmiana dekoracji. Jesień, Ptaki, Borsuk, Niedźwiedź, opuszczają scenę zabierając kosze. Drzewa wykonują "w tył zwrot" tym samym przybierając szatę zimową. Z płyty płynie muzyka A. Vivaldi: Pory roku - Zima.

Dzieci - "drzewa" wykonują ruchy w rytmie melodii. Na scenie pojawiają się zwierzęta: Dzik, Zające, Sarna. Przemieszczają się między drzewami. Kiedy melodia cichnie, zwierzęta zatrzymują się w bezruchu.

Pojawia się Narrator.

NARRATOR
Przenikliwy wiatr wieje,
zimne, ostre powietrze.
Ciekawe czym zaskoczyć
zima może nas jeszcze.

Jak lekki, gęsi puszek
lecą śniegowe płatki.
Z nich to zima uszyła
drzewom piękne czapki.

A pod śnieżną pierzyną
Śpią mchy, trawy, nasiona.
Po lesie błądzi zwierzyna,
ciągłym zimnem znużona.

Na scenie pojawia się Zima. Spaceruje między drzewami.

NARRATOR
Szalem się Zima otula,
czapkę wciska na uszy.
Chętnie by odpoczęła, 
przestała śniegiem prószyć.

ZIMA
Takie moje zadanie 
zimnym powietrzem dmuchać.
Dbać żeby mróz panował 
i wielka zawierucha.

ZWIERZĘTA RAZEM
Prószy, prószy, ciągle śnieg,
kto nam przyjdzie z pomocą.
Wszyscy tu zamarzniemy
kiedy mróz przyjdzie nocą.

Na scenie pojawiają się Dzieci i Leśniczy.

DZIECI
Nie martwcie się zwierzęta
my, o was pamiętamy.
Zwierzętom, ptakom w lesie
z pomocą przybywamy.

LEŚNICZY
Od czego jest leśniczy?
On ciągle bywa w lesie.
Kiedy tylko potrzeba
zaraz pomoc swą niesie.

DZIECI
To nic, że tyle śniegu
my bardzo się cieszymy.
Na nartach i na sankach
chętnie dziś pojeździmy.

Piosenka o zimie. *)

NARRATOR
Lecz nagle co to? Słońce!
Wysyła swe ciepłe promienie.
Dni stają się coraz dłuższe,
śnieżne ucichły zawieje.

ZIMA
Odejść chyba już pora,
coraz cieplej na dworze,
a kiedy zimie jest ciepło
jest w bardzo złym humorze.

Scena III
Zima, Dzieci, Leśniczy, Zajączki, Sarenka, Drzewa opuszczają scenę. Pojawiają się "nowe" Drzewa(dzieci w strojach z przodu prezentują wiosnę, z tyłu lato). Słychać muzykę A. Vivaldi: Pory roku - Wiosna. Drzewa wykonują ruchy odpowiednie do charakteru melodii. Pomiędzy drzewami przechadza sięWiosna. Za drzewami zajmują miejsca Ptaki, Wiewiorka, Dzieci.

Na scenie pojawia się Narrator.

NARRATOR
W cieniu jeszcze śnieg leży,
lecz widać już listki na drzewach.
Wesoły świergot ptaków
z każdej strony dobiega.

Oto wiosna nadchodzi
zwierzęta, ptaki wita.
Lekki wietrzyk powiewa,
wiosenna gra muzyka.

Zakwitły pierwsze kwiaty,
rośnie powoli trawa,
dla wiosny kolorowej 
wspaniała to zabawa.

Przybyła na polanę 
na pniu drzewa usiadła.
Ujrzała ją wiewiórka.

Wiewiórka wychodzi przed drzewa.

WIEWIÓRKA
Ach jaka ona ładna!

Wiosna zatacza łuk najpierw lewą, potem prawą ręką. Odzywa się donośnym głosem.

WIOSNA
Przybywajcie zwierzęta!

Na scenie pojawiają się wszystkie występujące dotychczas zwierzęta.

WIOSNA
Leśne ptaki słuchajcie!

Na scenie pojawiają się Ptaki.

WIOSNA
Chcę się z wami przywitać!
Do mnie przybywajcie!

PTAKI
Zza morza powracamy
prędko gniazda wijemy.
Zakładamy rodziny,
dziuple porządkujemy.

Zwierzęta, które spały w czasie zimy.

ZWIERZĘTA
Powitać wiosnę pora
z legowisk wychodzimy.
Ciepło wreszcie na dworze
nie czujemy już zimy.

Zwierzęta, które w czasie zimy przebywały w lesie.

ZWIERZĘTA
Śniegu i mrozu już nie ma.
Głodu czuć nie będziemy
i do następnej zimy
spokojnie przetrwać chcemy.

DZIECI
Coraz bardziej zielono
słońce wysoko świeci.
Kwitną kwiaty i trawy
cieszą się wszystkie dzieci.

Piosenka o wiośnie *)

NARRATOR
Kiedy się Pani Wiosna
odejść zdecydowała,
wędrując leśną drogą
nagle lato spotkała.

Na scenie pojawia się LatoDrzewa wykonują "w tył zwrot", ich stroje są symbolem lata. Poruszają rękami w rytmie muzyki A. Vivaldi: Pory roku - Lato. 

Narrator - wskazuje Lato.

NARRATOR
A lato z pięknych kłosów
koronę ma utkaną.
Niesie leśne owoce,
rozrzuca pachnące siano.

Wodę w stawie i rzece
słońcem mocno ogrzewa
W jego ciepłych promieniach 
wszystko szybko dojrzewa.

Lato siada na środku pomiędzy Drzewami.

NARRATOR
Pod krzakiem na polanie
lato w cieniu usiadło
i z mieszkańcami lasu
słodkie maliny jadło.

LATO
Oto jagody, borówki,
orzechy i jeżyny,
przywiozłem leśne dary
dla ptaków i zwierzyny.

DZIECI
Lato to czas wakacji
przygód, zabaw, wycieczek,
to bardzo miłe chwile
wszyscy je lubią przecież.

Lody, owoce mamy
ucztę sobie zrobimy,
wesołą piosenkę śpiewając
z latem zatańczymy.

Piosenka o lecie. *)

LATO
Niestety pora odejść
robię miejsce jesieni.
Na pewno zaraz chętnie
wszystko wokoło zmieni.

Zmartwienie Michała

 Opowiadanie można wykorzystać podczas zajęć poświęconych rozmowom na temat niesienia pomocy ptakom w okresie zimy. Może także stanowić element scenariusza poświęconego poznaniu wyglądu i zwyczajów ptaków, które pozostają w naszym kraju na czas zimy. Bohater opowiadania to dobry przykład do naśladowania, po zapoznaniu z treścią opowiadania, dzieci samodzielnie dokonują oceny jego postępowania.

Dzisiaj bal w przedszkolu. Michał w pięknym stroju rycerza stanął w drzwiach sali. Wszyscy z zachwytem spojrzeli w jego stronę. Michał miał jednak bardzo dziwną minę. Wyraźnie był zmartwiony.
- Michałku - pani podeszła do chłopca.
- Co się dzieje. Dlaczego jesteś smutny. Może źle się czujesz? - delikatnie dotknęła czoła chłopca przypatrując mu się uważnie.
- Nie, nic mi nie jest, tylko kiedy szedłem do przedszkola, zobaczyłem coś dziwnego. Na drzewach było dużo ptaków. Myślę, że było im zimno. Siedziały na gałęziach jeden obok drugiego, chyba chciały się ogrzać. Dzisiaj jest taki silny mróz i napadało dużo śniegu. 
- Ależ Michałku, podejdź do okna, zobacz co dzieje się w naszym ogrodzie.
Chłopiec spojrzał ciekawie. W karmniku przygotowanym jeszcze jesienią, cała gromada ptaków zrobiła sobie wspaniałą ucztę. Chłopiec uśmiechnął się i wesoło podskoczył.
- Hura, hura, ptaki mają co jeść. Możemy tańczyć i śpiewać. Ptaki nie będą głodne i zmarznięte.
- A wiosną odwdzięczą się nam pięknym śpiewem - dodała pani.
Zagrała muzyka. Wszystkie dzieci bawiły się wesoło. Za oknem prószył śnieg, a ptaki usiadły na parapecie okna i wesoło świergotały.

Podwieczorek

 Utrzymanie porządku w swoim pokoju to bardzo trudne zadanie. Aby zachęcić dzieci do działania proponujemy opowiadanie Podwieczorek. Zachęcamy dzieci do odpowiedzi na temat treści opowiadania i wyciągania odpowiednich wniosków.

Lalki zaprosiły misia Kuleczkę na podwieczorek. A tutaj rozrzucone ubrania, w kuchni brudne talerzyki.
- Pora posprzątać, przecież spodziewamy się gościa - Zuzia prędko wyciąga odkurzacz.
- Zaraz odkurzę dywan, a przy okazji tapczan i fotele. Jeszcze powycieram kurze z mebli i parapetów.
Marta krząta się w kuchni. - Gdzie jest mikser, przecież muszę upiec babkę. Żeby tylko się udała. Włączę elektryczny piekarnik, niech się nagrzeje zanim wyrobię ciasto.
Lale są bardzo przejęte. Starają się jak mogą. Kiedy skończyły, zadowolone rozglądają się po mieszkaniu. Na stole przykrytym białym obrusem stoi wazon z kwiatami. Tuż obok świeża pachnąca babka. Nagle lalka Ela spogląda na koleżanki.
- Jak my okropnie wyglądamy! Brudne fartuchy, ścierki w rękach!
Szybko się wykąpały. Ułożyły piękne fryzury. Wyprasowały sukienki.
- Teraz możemy przyjmować gości - zawołały wesoło.
W tej samej chwili zadzwonił dzwonek. W drzwiach pojawił się miś.
- Dzień dobry. Jak u was pięknie. Wszystko pachnące i czyściutkie. Przyniosłem placek ze śliwkami, który upiekła moja mama - miś wchodzi do środka i podaje paczkę z ciastem.
Podwieczorek mija bardzo miło. Wszyscy cieszą się i rozmawiają. Rozwiązują zagadki i oglądają albumy ze zdjęciami. Wszystkim smakuje babka i placek, który przyniósł miś.
- Muszę wracać do domu. Zrobiło się późno. Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie - miś z żalem żegna się z lalkami.
- Następnym razem zapraszam do mnie - macha lalkom łapką na pożegnanie i wychodzi.

Kłopoty maluszków

 Czas zimy to okazja do wyrabiania u dzieci umiejętności samodzielnego ubierania się. Świadomość malucha, że na pomoc nauczycielki może liczyć w każdej sytuacji wpływa na pogłębienie u niego poczucia bezpieczeństwa.

W szatni wielkie zamieszanie. Maluchy wychodzą do ogrodu. Na dworze panuje zima. Wszędzie leży śnieg a mróz zamienił kałuże w lód. Trzeba się ciepło ubrać. 
- Nareszcie jestem gotowy - Paweł podchodzi do pani.
- A co z butami? - pani spogląda pytająco.
- Ojej, pomyliłem się i ubrałem odwrotnie - zmartwił się chłopiec.
Nagle słychać pochlipywanie. To Ola nie potrafi zawiązać sznurowadła. 
- Proszę pani, coś się stało z moimi guzikami - krzyczy przerażona Asia szarpiąc kurtkę. 
Pani Ela jest bardzo cierpliwa. Każe wszystkim usiąść koło swoich szafek. Kolejno podchodzi do dzieci i stara się im pomóc. Tłumaczy jak zapiąć guziki, założyć buty, zawiązać sznurowadła. 
Kiedy już wszyscy stanęli pod drzwiami, gotowi do wyjścia, zwróciła się do dzieci. 
- Wiem, że chcecie być samodzielni, jednak przedszkolakami jesteście od niedawna i musicie się jeszcze wiele nauczyć. Ja wam w tym chętnie pomogę.

Urodziny Adasia

 Dzień urodzin, to szczególna okazja do sprawiania solenizantowi miłych niespodzianek, składania życzeń i wręczania prezentów. Proponowane krótkie opowiadanie może stanowić wprowadzenie do wspólnego świętowania.

Po śniadaniu wszystkie dzieci usiadły w kole.
- Adaś ma dzisiaj urodziny. Za chwilę złożymy mu życzenia. Niech każdy pomyśli co powie koledze, żeby sprawić mu przyjemność - tłumaczyła pani Ola.
Kasia podeszła pierwsza.
- Bardzo cię lubię.
- Jesteś miły - Paweł podał rękę Adasiowi.
- Zawsze bądź wesoły - uśmiechnął się Radek.
- Lubimy się z tobą bawić - zawołała Ewa.
Kiedy każde z dzieci wypowiedziało miłe słowa, wszyscy razem wspólnie z panią zaśpiewali Adasiowi urodzinową piosenkę.

Dzisiaj dzień urodzin
kolegi naszego,
życzymy mu z panią
wszystkiego dobrego.

Niechaj zapamięta
jak mu w naszej sali,
przedszkolacy pięknie
piosenkę śpiewali.


Adaś bardzo się ucieszył, kiedy usłyszał od kolegów tyle miłych słów.
- Bardzo wam dziękuję. Ja także mam dla was miłą niespodziankę - pani podała mu dużą tacę.
- Oto ciasteczka, które upiekła moja mamusia, specjalnie dla was. Proszę, częstujcie się.
- Szkoda, że codziennie ktoś z nas nie obchodzi urodzin - stwierdziła Aga wkładając do ust kolejne ciastko.

Pomocnik Maciek

 Nastała wiosna. Przyroda budzi się do życia. W ogrodach trwają wiosenne porządki. Ciekawe co słychać w naszym przedszkolnym ogrodzie. Może warto wspólnie z dziećmi posadzić w nim kwiaty lub inne rośliny? Wprowadzeniem może być nasze opowiadanie.

Pan Jan całe popołudnie pracował w ogrodzie. Maciek dzielnie mu pomagał. Słońce grzało coraz mocniej. Śpiewały ptaki i pachniało wiosną.
- Zebrałem wszystkie śmieci i zaniosłem w wyznaczone miejsce - chłopiec wskazał duży pojemnik tuż obok płotu.
- Dobrze wnuczku. Teraz będziemy siać pietruszkę, marchewkę i groch.
- Mogę mieć swoją grządkę? Będę o nią dbał, obiecuję - prosił Maciek dziadka.
- Oczywiście - pan Jan uśmiechnął się, sięgając po nasiona.
- Zatem do pracy. Ja robię rowek, a ty wkładasz nasiona i lekko przysypujesz ziemią - Maciek bardzo przejęty uważał, żeby każde nasionko trafiło w wyznaczone miejsce. Kiedy podlali posiane nasiona, nagle chłopiec dostrzegł coś żółtego.
- Dziadku, tam koło płotu - wskazał zaciekawiony.
- To żonkile. Chodź zobaczymy je z bliska.
- Jakie śliczne, delikatne - Maciek pochylił się nad kwiatami.
- Jest coraz cieplej, za parę dni zazieleni się cały ogród. Jutro znowu przyjdziemy, może pojawią się nowe rośliny. Musimy podlewać ziemię, żeby trawa i kwiaty szybko rosły.
- Tak i żeby wykiełkowały nasze nasionka - dodał chłopiec.
- Masz Maciusiu rację.
Muszę dbać o swoją grządkę - dodał dumnie chłopiec. Ujął dłoń pana Jana i razem pomaszerowali do domu.

Smutny miś

 Proponowane opowiadanie może stanowić wprowadzenie do zajęcia na temat poszanowania wspólnej własności. Po zapoznaniu z jego treścią zachęcamy dzieci do swobodnych wypowiedzi i wyrażania własnego zdania. Podczas prezentacji opowiadania nauczycielka wykorzystuje pacynki chłopców i dziewczynki oraz maskotkę misia.

Tomek poprawia misiowi ubranko.
- Zostaw misia! Teraz ja się chcę nim pobawić- odezwał się Karol.
- Ale to ja go wziąłem pierwszy - Tomek dalej trzyma misia.
- Nieprawda! Jest mój i już.
Chłopcy zaczynają szarpać zabawkę, która upada na podłogę. 
Nagle słychać głos pani. 
- Przedszkolaki proszę się ustawić. Zabieramy piłkę i idziemy na podwórko.
Tomek i Karol wychodzą zapominając o misiu. Nagle pojawia się Ola.
- Słyszę jakieś szmery. Czy ktoś tutaj jest?
- Oj, oj! Jak mnie boli łapka. Oj, oj! Jak mnie boli brzuszek. Pomóż mi proszę. 
Ola pomaga misiowi usiąść na krzesełku, po czym pyta zatroskana.
- Misiu, co się stało? Zaraz zrobię ci opatrunek. Zabandażuję łapkę, posmaruję brzuszek.
- Bardzo dziękuję. Już mi trochę lepiej - miś ociera łzy.
- Kto cię tak skrzywdził?
- Karol i Tomek.
Ola bierze misia za łapkę- chodź zabiorę cię do siebie.
Tymczasem z podwórka wracają Tomek i Karol.
- Misiu, misiu! Gdzie jesteś! Gdzie jesteś! - wołają chłopcy.
Pojawia się pani - miś nie chciał pozostać z wami. Może wytłumaczycie dlaczego - chłopcy zawstydzeni opuszczają głowy.