Lalki zaprosiły misia Kuleczkę na podwieczorek. A tutaj rozrzucone ubrania, w kuchni brudne talerzyki. - Pora posprzątać, przecież spodziewamy się gościa - Zuzia prędko wyciąga odkurzacz. - Zaraz odkurzę dywan, a przy okazji tapczan i fotele. Jeszcze powycieram kurze z mebli i parapetów. Marta krząta się w kuchni. - Gdzie jest mikser, przecież muszę upiec babkę. Żeby tylko się udała. Włączę elektryczny piekarnik, niech się nagrzeje zanim wyrobię ciasto. Lale są bardzo przejęte. Starają się jak mogą. Kiedy skończyły, zadowolone rozglądają się po mieszkaniu. Na stole przykrytym białym obrusem stoi wazon z kwiatami. Tuż obok świeża pachnąca babka. Nagle lalka Ela spogląda na koleżanki. - Jak my okropnie wyglądamy! Brudne fartuchy, ścierki w rękach! Szybko się wykąpały. Ułożyły piękne fryzury. Wyprasowały sukienki. - Teraz możemy przyjmować gości - zawołały wesoło. W tej samej chwili zadzwonił dzwonek. W drzwiach pojawił się miś. - Dzień dobry. Jak u was pięknie. Wszystko pachnące i czyściutkie. Przyniosłem placek ze śliwkami, który upiekła moja mama - miś wchodzi do środka i podaje paczkę z ciastem. Podwieczorek mija bardzo miło. Wszyscy cieszą się i rozmawiają. Rozwiązują zagadki i oglądają albumy ze zdjęciami. Wszystkim smakuje babka i placek, który przyniósł miś. - Muszę wracać do domu. Zrobiło się późno. Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie - miś z żalem żegna się z lalkami. - Następnym razem zapraszam do mnie - macha lalkom łapką na pożegnanie i wychodzi. |
piątek, 18 lipca 2014
Podwieczorek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz