Słychać głosy dzwoneczków
jedzie Mikołaj saniami.
Ciągną go renifery
za chwilę będzie już z nami.
Dlaczego Mikołaju
nie przypłynąłeś statkiem
a może przyleciałeś
dużą rakietą przypadkiem?
Taki już mój obyczaj
moje dzieci kochane.
Kiedy w podróż wyruszam
siadam wygodnie na sanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz